In

30/05/17


Bezustannie się ziemiam, dorastam, staję się lepszą wersją siebie i poszukuję. Ostatnie lata to zmiany o większym lub mniejszym tępie ale na pewno nie okres w którym osiadłam a tym co już zbudowałam. W mojej głowie wciąż mam milion pytań, pomysłów i rozważań, nie skłamię, jeśli powiem, że blogowanie pomogło mi odnaleźć siebie, zrozumieć swoje błędy bądź zrzucić skorupę która nie jest już dłużej mną.

Dokładnie rok temu rozpoczęłam współpracę z Zaful, wspaniałą przygodę która dołożyła cegiełkę do moich przemian i szukania siebie. Zaful to ogromny serwis oferujący ubrania i dodatki w wielu stylach a ja jako introwertyk który swoim wyglądem odzwierciedla wnętrze chyba właśnie tego potrzebowałam. Mnogości, możliwości wyboru. Czułam się zaszczycona, że tak znany i współpracujący z wieloma blogerami serwis uśmiechnął się właśnie do mnie. O sklepie słyszałam już znacznie wcześniej jednak nie podejrzewałam, że będę mieć możliwość z nim pracować. Dostałam szansę realizacji kłębiących się w mojej głowie pomysłów które bez nich nie ujrzałyby świata dziennego.

Zaful to przede wszystkim wspaniałe, kreatywne ubrania o powalającej jakości, Zaful to przepiękny, minimalistyczny i przejrzysty design strony która staje się dzięki temu banalna w obsłudze nawet komputerowemu laikowi. Rozbudowane filtry zaoszczędzą Wam godziny szukania i pozwolą zawsze znaleźć konkretny, interesujący Was produkt. Mi nie raz uratowały już życie. Obsługa Zaful to ludzie którzy rozumieją nasze potrzeby - odpowiedzi są szybkie, paczki prezyzyjnie pakowane, wysyłane natychmiast i docierające w mgnieniu oka. Bez różnicy czy żyjemy w ciągłym biegu i musimy mieć wszystko na wczoraj czy nie możemy doczekać się by zobaczyć nowy nabytek. Bez względu na to gdzie żyjcie i kim jesteście wasza obsługa zawsze będzie tak samo profesjonalna.

Niezależnie od tego jaki macie styl, jakie jest wasze poczucie piękna, na Zaful zawsze znajdziecie coś dla siebie. To strona która nie ogranicza się do jednego, określonego typu odbiorców, to strona otwarta na pomysły i sugestie która tworzymy my wszyscy - wspaniała ekipa kierująca sklepem i klienci. Zaful ma to, czego brakuje wielu sklepom - jest postępowe. Świetnie działająca i ciągle poprawiana aplikacja na telefon, program Z-me zbliżający do siebie konsumentów i zapewniający dużą dozę inspiracji.

Wiele razy pytaliście mnie co myślę o Zaful. Szczerze? Dla mnie strzał w dziesiątkę. Ubrania idealnie wpasowujące się w moją estetykę po które nie muszę wychodzić z domu. Zero obaw o niezgodność produktu z opisem i łatwy i przejrzysty dostęp do wszystkich potrzebnych informacji. No i oczywiście coś co powtarzałam już wiele razy - po okulary to tylko na Zaful! Jest też coś czego mi brakuje w lokalnych sieciówkach - ceny na Zaful są adekwatne do jakości. Powiedzcie mi ile razy chcieliście kupić sobie najnowszy trend ale raziła Was monstrualnie wysoka cena i kiepska jakość którą było czuć już trzymając produt. Well tutaj nie musicie się o to martwić bo każda złotówka czy też cent wydany na zakupy w Zaful to na pewno nie moneta stracona.

A jakie wy macie zdanie o Zaful? Kupowaliście tam coś? Podzielcie się wrażeniami w komentarzu!

A na zakończenie - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!











jacket - ZARA
mom jeans - second hand 
bra - /// 
shoes - *CLICK*

PHOTOS BY: DR. Q


SNAPCHAT: SHINYNEKOMURA 

Read More

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In

GIVE YOUR BRUSHES SOME HEART


Higiena miejsca pracy jest bardzo ważna. To pierwszy i najbardziej męcząco-nudzący temat na każdych zajęciach laboratoryjnych. Jakoś czas temu recenzowałam dla Was pędzle (które bardzo przypadłu mi do gustu. Dlaczego? Przekonaj się!) od firmy ROSEGAL, natomiast dziś, mam dla Wasz szybki i łatwy sposób na zadbanie o nie. 
Wiadomo, pędzle podczas używania się brudzą i co jakiś czas wręcz wypadałoby je umyć (właściwie po każdym użyciu ale wiadomo jak to czasem w życiu bywa). Brudne pędzle są siedliskiem bakterii i używanie ich może powodować niechciane zmiany skórne. A jeśli to Was nie przekonuje to używanie brudnych pędzli może najzwyczajniej w świecie skutkować zrujnowanym makijażem gdy resztki na przykład cieni z poprzedniego użycia dostaną się do Waszego nowego dzieła. Poza tym - kto chciałby używać czegoś brudnego? 

Dlatego nasze narzędzia trzeba utrzymywać w czystości i tutaj rodzi się pytanie - jak to zrobić i się przy tym nie narobić? Jestem osobą która nie dość, że się uczy i prowadzi social media to jeszcze pracuje więc nie martwcie się, I feel U. Wiem jak to jest nie mieć na nic czasu. Dlatego metoda którą chcę Wam dziś pokazać jest szybka, efektowna i pełna korzyści dla Waszych maleństw. 

Post o ogólnym kosmetycznym jak i pędzlowym BHP na pewno jeszcze zrobię więc jeśli jeszcze nie obserwujesz mojego bloga - koniecznie kliknij przycisk "obserwuj" i nie przegap żadnego ważnego posta! 



Wraz z pędzlami z ROSEGAL do kompletu zamówiłam dwupak myjek do pędzli w kształcie serduszek. Jedna oddałam Wam w konkursie na INSTAGRAMIEa druga zostawiłam do użytku sobie. Myjka jest niewielka, ma jakieś 5 cm, ale świetnie sobie daje radę nawet z większymi pędzlami. Oczywiście jest gumowa i ma miejsce na włożenie w nią dłoni przez co łatwiej jest jej używać. Problem może powstać gdy jak ja zrobicie sobie długie paznokcie - ja na formie do żeli wybieram 3/3,5. Wtedy może być odrobinę ciężej ale wciąż da się jej używać a, że pędzle przy jej użyciu na prawdę szybko się czyszczą to nie zdążycie się nawet zmęczyć. Myjka jest wyposażona w 3 "tarki" - z równoległych pasów, krzyżyków oraz większych i mniejszych kółek.


Ja do małych pędzli najbardziej lubię używać krzyżyków i kółek natomiast do dużych puchaczy równoległych pasów. Dzięki temu wszystkie pędzle, niezależnie od tego do nakładania jakich kosmetyków ich używam są idealnie czyste i do tego mięciutkie! Gdy do mycia używałam tylko mydła często zdarzało się tak, ze były one wyczyszczone tylko powierzchownie - wyżej, bliżej trzonka brud wciąż był a do tego stawały się twardsze i odkształcały. Z myjką tego problemu nie ma - pędzelki są mięciutkie i układają się jak trzeba. 

Koszt kompletu takich myjek to ok 4 dolary. Sprawa fajna bo możecie się jedna podzielić z przyjaciółka i sprawić komuś fajny prezent. Wysyłka jest darmowa i szybka wiec w przeliczeniu na naszą, Polską walutę kosz jest na prawdę niewielki. 

Czy wrócę do mycia pędzli samym płynem lub metoda "o mydło"? Raczej nie. Myjka to spore ułatwienie i na pewno żmudne mycie pędzli dzięki niej odbywa się szybciej i dokładniej. Do tego jest malutka i gumowa dzięki czemu łatwo się ją przewozi a za taką cenę nie trzeba się o nią zbytnio martwić! 

Dwupak myjek hot pink & mint - *CLICK*

Złote pędzle - *CLICK*


A Wy co myślicie o takich myjkach? Używaliście? Jakie macie wrażenia? Koniecznie podzielcie się w komentarzu!

YOUTUBE I INSTAGRAM I ASK I VINTEDSNAPCHAT:SHINYNEKOMURA

Read More

Share Tweet Pin It +1

0 Comments