środa, 7 grudnia 2016

First oval brushes impression

Recenzje kosmetyczne, ahhh jak ich dawno nie było. Ale jest grudzień (woow Neko, ty odkrywco) a wszystkie bardziej (lub mniej) obdarzone aesthetic duszą osoby wymieniają dekoracje w pokoju na świąteczne tudzież zimowe. Taki powiew świeżości, wiecie zmiany itp. No to heej, zróbmy taki powiew świeżości i tu na blogu i wstawmy post z kategorii której dawno nie było! Wszyscy piszą teraz o pomysłach na prezent także no... potraktujcie tą recenzję jako swego rodzaju pomysł ode mnie dla Was co kupić koleżance z klasy, dziewczynie, mamie itp. Let's begin.



Jakiś czas temu wpadły mi w ręce, kompletnie przypadkiem, nowe pędzle. Nie byle jakie bo wywołały w internecie swoją osobą niemałą burzę. Jak pewnie wiecie moim mini celem w życiu jest powiększanie swojej pędzlowej rodzinki więc nie pogardzę żadnym nowym nabytkiem. Tym razem wzbogaciłam się o "oval brushes" bądź po polsku - szczotki do makijażu.

Dostałam je od firmy Sammydress i powiem Wam szczerze, na początku podeszłam do nich sceptycznie. Cena to jakieś 20-30$ za cały set a więc dziesięć pędzli. Obawiałam się słabej jakości bo w końcu cena taka średniawa a czytając moje recenzje pewnie zdążyliście się zorientować jakimi zasadami kieruję się wybierając produkt.



Jakież ogromne było moje zaskoczenie gdy pierwszy raz je odpakowałam i dotknęłam włosia które było tak cudownie mięciutkie, że nie mogłam przestać się nim bawić. W pierwsze kilka minut zdążyłam chyba obejść wszystkich domowników i powiedzieć im "patrz, ale miękkie!". Faktycznie, włosie jest miękkie a do tego bardzo dobrej jakości a na szczotkach znajduje się w dużych ilościach i jest porządnie zbite. Nie jest twarde więc malowanie się nim to czyta i przyjemność i relaks.

Całość uchwytów jest wykonana z dwukolorowego, twardego plastiku dzięki czemu szczotkami łatwo i wygodnie się operuje. Nawet jeśli na początku używanie ich może wydawać się dziwne to dzięki ich poręczności szybko można się przyzwyczaić.

Co do różnorodności setu to jest on idealny - jeden duży pędzel do twarzy aka podkładu, mniejszy-duży do bronzera, mniejszy - średni do korektora i mały-mały dla mnie do korektora w kącikach oka. Do tego jeszcze kilka mniejszych okrągłych lub podłużnych. Basically wszystko czego potrzebujecie do wykonania makijażu. Pełen zestaw.

Szczotki - *CLICK*

Przyznam, że jestem miło zaskoczona, zwłaszcza proporcją cena - jakość w której szala przechyla się znacznie na stronę jakości. Odkąd zaczęłam używać szczotek w odstawkę poszedł nawet beauty blender którego nie spodziewałam się kiedykolwiek odstawić. Jednym słowem - uzależniłam się od nich.

Jeśli szukacie zestawu w którym dostaniecie dobrej jakości sprzęt ale nie zapłacicie fortuny jak to ze szczotkami często bywa z ręką na sercu polecę Wam ten zestaw i mam nadzieję, że pokochacie go równie mocno co ja!

LINK DO SZCZOTEK - *CLICK*

Miałyście/mieliście kiedyś styczność ze szczotkami, używaliście? Jeśli tak, jakie macie wrażenia> Koniecznie podzielcie się w komentarzu i nie zapomnijcie odwiedzić moich social media oraz oglądać mnie na snapchacie @shinynekomura

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka