In

Spring/Summer Haul

Dawno haulu nie było więc stwierdziłam, że skoro je tak lubicie to pokażę Wam trochę z ostatnich zakupów. W mojej szafie od zawsze brakuje lekkich ubrań dlatego na tą porę roku skupuję je wręcz hurtowo. Trafiła się też jedna ciepła rzecz ale nikt nie wyklucza wieczornych spacerów z miłością czy nocnych ognisk ze znajomymi, zwłaszcza w wakacje. Na samym dole znajdziecie krótką wishlistę przygotowaną wraz z tym sklepem!


Perełką są buty odkupione na Vinted za śmieszną cenę. Najlepsze jest to, że dziewczyna która mi je sprzedała nigdy ich nie nosiła a wystawiła na sprzedaż zaraz po zakupie. Ja zresztą nie byłam lepsza bo na pomysł, że chciałabym mieć podobne wpadłam jakieś 10 minut przed ich znalezieniem i zakupem. Gdzieś w mojej głowie siedziały od dawna - buty zapinane nad kostką, na płaskiej podeszwie i grubym obcasie. Wyglądają na prawdę uroczo i elegancko oraz by nie zapomnieć dodam, że są z imitacji skóry bo prawdziwej nie noszę!


Bodajże po Cachelli zakochałam się w kimonach.. a może nawet wcześniej? W każdym razie brakowało mi jednego w mojej szafie. I tym sposobem mam teraz dwa i przymierzam się do kupna kolejnego by ciągle nie chodzić w podobnych. Kimono No. 1 jest ogromne, czarne z filetowymi nitkami. Zapina się na guziczek przy szyi którego nie używam bo po co. Dodatkowo jest bardzo ciepłe i wygląda okropnie romantycznie. Mogliście je podziwiać w tym poście.


Kimono No. 2 pokazałam Wam w ostatnim poście. Jest z nierozważnie lekkiego materiału, jak na mnie przystało, w kolorze czarnym. Znalezione w ukochanym przeze mnie H&M za dość śmieszną jak na ten sklep cenę 59 złotych polskich. Na pewno kocham w nim oversize'owość oraz szerokie i zaczynające się w połowie ramienia rękawy. W niczym jak w tym można się tak świetnie ukryć. Zwłaszcza w lato gdy macie nagłą ochotę na chwilę coś zakryć... na przykład brzuszek po jedzeniu.


Ogroniczki już na jesieni stały się jedną z czołowych pozycji na mojej wishliście. Co prawda marzyłam o czarnych ale gdy zobaczyłam te, pomyślałam, że dwie pary nikomu jeszcze nie zaszkodziły. Czarnych wciąż nie znalazłam a w tych mogłabym chodzić każdego dnia. Mam wrażenie, że jedno ramiączko jest fabrycznie lekko dłuższe bo jak bardzo go nie skrócę to i tak opada... albo to ja jestem krzywa. I'm not straight hah. Jakby co szorty są z kolekcji Coachelli królującej w H&M na dziale Divided jakiś czas po faktycznym festiwalu.


Znalazłam też czarny cropp top z nadrukami japońskich znaków z każdego możliwego alfabetu. Kończy mi się gdzieś na wysokości pępka i do tego ładnie i delikatnie prześwieca stanik więc mój koronkowy z ozdobnymi paskami świetnie się z komponuje.


Jakoś w kwietniu kupiłam nowy telefon i nie chcąc go zniszczyć zamówiłam sobie dwie obudowy - gumową oraz z twardego plastiku. Obie świetnie chronią i równie pięknie wyglądają. Gumowa jest przeźroczysta z nadrukowanym słodkim pugiem /btw jestem ogromną fanką tej rasy/, prócz tego rozbraja mnie miska na jedzenie idealnie w takim miejscu by symbol Apple wyglądał jak jej zwartość. Plusem jak i minusem jest gumowa zatyczka dla każdego otworu w telefonie - plusem przy wejściu ładowarki, minusem przy gnieździe słuchawek.


Drugi case jest jak mówiłam plastikowy i wyglądem przypomina granitowy kamień. Przyznam, iż myślałam, że zamawiam coś w kolorze mocnego różu a tu nude... albo to mój komputer tak mocno przekłamuje kolory. Pomijając ten jeden mankament i tak jestem okropnie zadowolona bo obudowa wygląda cudownie, a no i nie wspomniałam, że jest matowa i miła w dotyku. Obie bez przesyłki która była darmowa kosztowały 2$ za sztukę.


Na sam koniec obiecana wishlista czyli zbiór rzeczy od Banggood których mi jeszcze brakuje. Jak zawsze ubranka w kolorze mojej duszy ale chociaż z wyglądu są urocze. Zapraszam do klikania! 


1. swimmsuit / 2. sandals / 3. blouse / 4. top / 5. hat / 6. necklace

Related Articles