In

Music Festival look.


O mój boże! Tak to ja, dzień dobry. Zrobiłam sobie tygodniową przerwę ale już wracam, właściwie - już jestem z powrotem i posty znów będą pojawiać się swoim naturalnym tempem. Może nawet i dwa w tygodniu /bo mam pomysły/. Zapewne większość z Was chciałaby już przejść do samej treści lub zdjęć ale ja się jeszcze potłumaczę. Ogólnikowo rzecz biorąc byłam na koncercie co zajęło mi jeden weekend w trakcie którego piszę. Po powrocie trochę umarłam z depresji pokoncertowej, dalej jest mi dziwnie nieswojo. Jak to już setki tysięcy razy pisałam moje zdrowie kocha wszystkich więc z tej tęsknoty się pochorowałam i nie miałam głowy do pracy. O i po drodze zepsułam telefon więc większość moich myśli krążyła wokół tematu "co by tu zrobić". No dobra koniec. Poużalałam się. Teraz do sedna.

W poprzednim poście napisałam, że jadę na koncert - koncert się skończył a ja się nie otrząsnęłam. Hollywood Undead należy do moich ulubionych teamów i okazja zobaczenia ich na żywo po całych 5 latach słuchania audio wywróciła moje życie do góry nogami. Wprawdzie to nie pierwsza taka impreza w której brałam udział ale pierwsza zespołu na którym na prawdę mi zależało. Sam wyjazd udał się nam perfekcyjnie - byłam ze swoim chłopakiem i dwiema znajomymi, na hali, jak zawsze, poznałam całą masę świetnych ludzi i co najważniejsze - trzymałam pałeczkę! Tą od perkusji. Nie ja ją złapałam ale dostałam do potrzymania - wielkoduszność ludzi mnie zadziwia.

Na tego typu imprezach ważna jest swoboda, komfort ale łatwo się też przegrzać więc grube ciuchy odpadają. Ubrania które chciałam Wam tu pokazać pojawiły się już w poście niżej. Lekko obcisła koszulka z rozpinaną szyją, wygodne, krótkie spodenki - nic nigdzie nie krępuje, nie grzeje i można spokojnie skakać. Festivale muzyczne są jedną z najlepszych rzeczy na jakie można zaprzepaścić pieniądze i ogromnie to każdemu polecam. Zostałam zainspirowała rosnącym ostatnio w siłę nurtem grunge i jakoś tak na wiosnę mam ochotę powrócić do korzeni i starych stylizacji. A te z kolei kojażą mi się z lekko niechlujnym makijażem w kolorach brązów i czerni oraz ciemnymi ustami.
W komentarzach pod postem o szmince Ariany Grande -> klik <- licznie prosiliście o swatch jej koloru ale zdjęcia nie pasowały mi do wyglądu całej notki. Na zdjęciach niżej jest właśnie owa szminka M.A.C + pomarańczowo - brązowy makijaż!





top - Stradivarius/ shorts - I stole my mom 

You can make similar outfit using:


Wraz z firmą BANGGOOD wpadłam na pomysł by pod każdą swoją stylizacją zostawić Wam listę rzeczy w które możecie się zaopatrzyć próbując stworzyć coś podobnego! No i oczywiście wybrałam dla Was kilka ekstra dodatków! 

1. black cut blouse // 2. black regular boots // 3. vintage shorts // 4. buckle boots // 5. lace zipper blouse

Related Articles