In

Vans & Zalando - first impression


Od kiedy wróciłam do publikowania tu postów nie napisałam żadnej recenzji. Namawialiście mnie do tego gdy zapytałam Was czy nie powinny się tu pojawić jakieś inne notki niż outfity z przemyśleniami. Dlatego gdy otwierałam drzwi kurierowi a raczej kurierce wiedziałam, że tą paczkę mogę wykorzystać. Z firm jak ta nigdy nie korzystałam. Zalando nie wzbudzało we mnie zaufania. Ale dopiero u nich, bo nawet oficjalna strona Vansa nie chciała mi ich pokazać, znalazłam to czego szukałam od dawna.

Samym funkcjonowaniem serwisu jest tak zszokowana, iż wstyd byłoby nic o tym nie napisać.
Interfejs strony jest bardzo ładny, przejrzysty i przyjazny, Z poruszaniem się nie ma najmniejszych problemów, wszystko można łatwo odnaleźć. Co mnie jeszcze przyciągnęło - kupując buty trzeba je przymierzyć. Rozmiarówka bywa różna. Na zalando można przedmiot zwrócić nie zależnie od przyczyny więc jeśli coś okaże się za małe, za duże lub po prostu wam nie pasuje - odsyłacie i to za darmo. Za dostarczenie Wam towarów również nic nie płacicie. Za darmo - czyli bez dodatkowych opłat za usługę - możecie również zapłacić za towar za pobraniem czyli gdy już będzie u waszych drzwi. Dodatkowo - jeśli nie za bardzo ufacie komputerom - można zadzwonić do serwisu i zamówić przedmiot telefonicznie. A to wszystko jest zawarte w kilku prostych obrazach obok oferty.

W innej części strony są inne kolory danego przedmiotu więc nie wysilajcie  się i nie przewijajcie setek kart. A właśnie - asortyment sklepu jest zadowalający. Niżej, pod przedmiotem, są wypisane wszystkie detale jak rodzaj obcasa, materiał itp jak i lista przedmiotów do których może dana rzecz pasować. Na samym dole są opinie klientów.

Moja szkoła posiada jakiś tam dresscode nakazujący chodzenie po budynku w trampkach lub kapciach. Wszystkie moje buty uległy kolosalnym zniszczeniom więc na lekcje przychodziłam w botkach za co regularnie dostawałam po głowie od matematyczki będącej wicedyrektorką. Z moim wzrostem w sumie mi to pasowało ale nawet mi nie wszystko można. Za trampkami których zdjęcia tu widzicie wzdychałam od dawna. 
Można mówić wiele ale fanką firmy Vans nie jestem. Mam do nich pewien respekt ale widząc klasyczne trampki od nich na ulicy przewracam oczami. Jednak te zawróciły mi w głowie już kilka lat temu. 

Kilka powodów by kupić Vansy SK8 SLIM: 
~Gruba podeszwa z dobrej gumy; 
~Wykończenie ze skóry; 
~Zamek z tyłu buta; 
~Wygodne i dopasowują się do stopy; 
~Wysokie; 
~Staranne, dokładne wykonanie; 
~Subtelny ale ładny design;

Posty z wykorzystaniem owych trampek na pewno się wkrótce pojawią! A ja teraz lecę uczyć się japońskiego - w końcu zbliża się poniedziałek więc zbliżają się lekcje. 








Related Articles