środa, 17 lutego 2016

Nice girls wear pink



Każde uzależnienie jest złe. I to wiemy wszyscy. Dlatego zrobiło mi się okropnie smutno gdy odkryłam, że trochę się ostatnio uzależniłam od kupowania. Każdy pobyt w galerii/drogerii/sklepie kończył się tym samym - tysiącem rzeczy przy kasie. Było to po części spowodowane tym, iż nie miałam przez ten długi czas żadnych poważnych wydatków i mogłam sobie pozwolić na branie tego na co miałam ochotę. W końcu mojego budżetu nikt prócz mnie nie kontroluje. No właśnie ja też zapomniałam o kontrolowaniu samej siebie i stanu swojej karty.
Zdałam sobie z tego sprawę teraz - gdy mój laptop zaczął szwankować i dał znać, że chyba czas się rozstać. Na szczęście /ku memu własnemu zdziwieniu/ udało mi się ostatnio wstąpić do Hebe po maskę do włosów i wyjść tylko z maską do włosów. Trochę mi to zajęło, kilka razy się po coś wracałam ale finalnie zwyciężyłam.

Jeśli ktoś z Was zastanawia się co zrobić z wolnym czasem to idźcie na "Deadpoola". Na taki właśnie film zostałam zabrana w walentynkowy wieczór. Czekałam na niego od pierwszego zwiastunu piszcząc na widok ożywionego Wayda jak nastolatki przed idolami /by było śmieszniej przed idolami nie piszczę/. Mój chłopiec zna mnie tak dobrze, że nawet nie proponował jakiegoś wyciskacza łez. No dobra sam chciał zobaczyć ten film. By wspomnieć o pozostałych walentynkowych atrakcjach, no bo jakby tego nie zrobić - toż to blogowa atrakcja teraz, to resztę dnia przeiuchowaliśmy. Jak zawsze w ważne dni, nie ważne czy to rocznica, urodziny czy sylwester - my zawsze leżymy, oglądamy filmy i jemy jakieś dobre rzeczy. 

Czy ktoś z tu licznie zebranych tak samo jak ja podziela zamiłowanie do odwiedzania kina? Zdążyłam już obskoczyć większość ciekawych premier. "Star Wars", "Sherlock", "Deadpool". Szykuje się "Suicide Squad". Ominęła mnie niestety przyjemność zobaczenia "Nienawistnej ósemki" ale cóż - nadrobię to czymś innym. Zrozpaczona ostatnim brakiem frekwencji w teatrze dostałam miłą obietnicę zostania zabraną na jakiś spektakl. 







sweater- DIY/ backpack - Ebay
Jeśli ktoś z Was chce napisać w komentarzu, że dwa zdjęcia są zanieczyszczone to oczywiście nie bronię ale ja zdaję sobie z tego sprawę. Wstawiłam je bo uważam, że są ładne i staram się wyleczyć mój psychiczny perfekcjonizm. 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka