niedziela, 28 lutego 2016

Back to Basics


Czuję się dziwnie z tym, że w ostatnim poście nastraszyłam Was, iż żadnych zdjęć przez jakiś czas nie będzie. Wolna środa /nie bierzcie ze mnie przykładu, proszę/ dała mi możliwość powrotu do zdrowia a dzięki mamie która zabrała mnie na zakupy - wrócił mi dobry humor i znów byłam w nastroju do focenia. W międzyczasie próbowałam stworzyć post o makijażu ale z tak niewyjściową twarzą jaką wtedy miałam mi to nie wychodziło. Od nowego tygodnia zabieram się do pracy! Mam nadzieję, że tym razem nie spadnie mi na głowę multum zaliczeń, choróbsk i innych głupot. Póki co jestem na dobrej drodze.

Z ciekawszych rzeczy kojarzących mi się z tym outfitem jest moje ciągłe i namiętne czytanie Dantego w miejskiej komunikacji. Staję się wtedy atrakcją autobusu i przysłowiowym dziwadłem. W gruncie rzeczy wcale mi to nie przeszkadza bo wewnętrznie czuję gdy ktoś na mnie spogląda. W myślach stawiam przed sobą lustro i patrzę na różowowłosego karzełka w dziwnych ubraniach, ze zgrabnie założoną nóżką na nóżkę i poematem w dłoni.






sweater&jeans&bag - Stradivarius/shoes - H&M
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka