In #Nekomura_mówi

She smoke cigarettes on every break. I #Nekomura_mowi_2

Hej!


Jest 23, mam chwilową przerwę w uczeniu się na poniedziałkowe lekcje. To chyba idealny moment by wypisać swoje przemyślenia. Mówiłam ostatnio, że to przez wakacje rozleniwiłam się z pisaniem a tu proszę. Szkoła zrobiła to lepiej. Gdy kończę się uczyć koło godziny 1 w nocy to nawet mając chwilę czasu dla siebie *sic* nie mam ani siły ani ochoty pisać i tworzyć.
Przecież nie mam nawet jeszcze wszystkich lekcji. Zaczęłam dopiero jedną szkołę a w tym tygodniu startuję z kolejną. Dwie szkoły na raz - czy powinnam gratulować sama sobie?



Widzę i czytam, że wszyscy (no nie wiem jakim cudem...) zaczynają teraz nową szkołę. Gimnazjum, liceum jeden pies tu chodzi o regułę. Widzę jak zachowuje się znaczna część osób, sporo o tym myślę i tak się składa, że znów chcę to wylać tu, zapytać o zdanie, skonfrontować argumenty.
W prawdzie będzie się to bardziej odnosiło do liceów bo moje przeżycia z gimnazjum to nie tylko wielkie samobójstwo społeczne ale i naukowe. Jeśli jednak chcecie i umiejętnie zamienicie pewne słowa odniesiecie to do każdego etapu edukacji w waszym życiu.

Widzieliście już kiedyś szkolną pielgrzymkę? Niee, nie chodzi mi o tą na kolanach do Częstochowy z siostrą. Chodzi mi o tą na tej długiej przerwie w miejsce gdzie można spokojnie oddać się truciu nikotyną. Już nie mówię tu o tych którzy nie pojęli jeszcze faktu, iż w szkołach ponadgimnazjalnych palenie jest na ogół możliwe i nie trzeba się kryć po kiblach... i czynić je niezdatnymi do użytku.
W jednych szkołach można w innych nie - zdarza się. W mojej szczęśliwie można i nie ścigają za to z kablami jednak... w terenie a nie pod budynkiem. I w tym momencie mając 20 minut wolnego z bramy wylewa się 200 osób z czego 90% to pierwszoklasiści a ponad połowa z nich mając w ustach papierosa prawie zalewa się łzami. 
Nie, jeśli myślisz, że w nowej szkole zaistniejesz ilością spalonych papierosów to lepiej przestań wydawać po 20 zł i odłóż je na coś fajnego bo prędzej cię wyśmieją niż uznają za równego sobie. 
Gimnazjum się skończyło a w liceum zazwyczaj ludzie już wiedzą co to mózg.


A właśnie jak już jesteśmy w temacie mózgu. Jak mówiłam - gimnazjum się skończyło. Teraz próby zaistnienia zakłócaniem lekcji skończą się oberwaniem książką w łeb... ale od kolegi z klasy, nie nauczyciela. Dziwne co? O ile w gimnazjum to całkiem śmieszne to gdy trafiasz na przedmioty rozszerzone, z którymi znaczna większość twojej klasy wiąże przyszłość i potrzebuje ich do zdania matury a w tym LO jest z jakiegoś wyraźnego powodu... po prostu lepiej zamknąć gębę i dać się uczyć tym co tego potrzebują. 
W sumie tobie też przyda się nauka. Żadna wiedza nie hańbi. Na tym etapie nikt już nie będzie cię wyśmiewał bo... robisz notatki nawet jak nie trzeba. Jeszcze cię pochwalą. Tak działa dorastanie.


Myślisz, że punktując u nauczycieli jesteś na minusie u klasy? To rozejrzyj się po sali. Siedzi ktoś z telefonem i olewa nauczyciela? Rzuca ktoś krzesłem? Nie? A no tak. To już nie ten poziom. 
Tu się wiedzę ceni - nie tylko u nauczycieli ale i wśród uczniów. 
To pro tip do życia. O ile nie jesteś lizusem a po prostu się uczysz zyskasz sympatię każdej grupy. 
W końcu nikt nie lubi ciemnoty. 

Twoi rodzice mają 140 tyś rocznie? To super! Ale to oni nie ty więc schowaj te zabawki kupione za ICH pieniądze i nie wciskaj ich w oczy ludziom. Gdy sam zaczniesz przynosić banknoty do domu to jeszcze zrozumiem - czujesz się świetnie ze sobą bo coś ci się udało. 
Ale kupić coś za czyjeś pieniądze to żaden wyczyn. 
Więc nawet nie próbuj tym imponować bo jak mówiłam tu liczy się już mózg i charakter. 
A i wyjmij ten tani alkohol z plecaka!


Chcę byście podeszli do tego z pewnym dystansem, Pomimo, że pisałam to wprost do odbiorcy nie oznacza, że oskarżam WAS personalnie o każdą bądź wszystkie z wyżej wymienionych. 
Nie chcę byście czuli się zobligowani do pisania w komentarzach "ale ja tak nie robię", "to nie ja", "nie każdy taki jest".
Wiem o tym. Sama taka nie byłam i wiem, że nie każdy z Was taki jest. Ale pewnie znacie osoby które uosabiają wypisane wyżej cechy. 
I właśnie o to chodzi. 
A jeśli nawet to nie Wy - po prostu potraktujcie to jako lekki rozgadany post.


Pytanie do Was: 
~Jak Wam idzie w szkołach? 

Related Articles