poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Okropne buble I #Review_8

Hej!


Za kilka dni jadę na kolejną kilkudniową imprezę na której będę kręciła swój pierwszy film.
Mam wielką nadzieję, że uda mi się go zrobić na początek września.
Pierwsza edycja zawsze jest najtrudniejsza...
A dziś chcę Was zaprosić na post o... dwóch bublach kosmetycznych.
Nie byłam jakąś super zwolenniczką tego typu postów ale ostatnio trafiłam na tak złe rzeczy, że... czuję się odpowiedzialna za przestrzeżenie innych przed zmarnowaniem pieniędzy.



Podobny post już kiedyś był.
Było to porównanie korektorów z Lovely dostępnych w Rossmanie do tego z Mybelline.
Nie zdały tekstu a ocenić je można było na co najmniej -10/10.
Ale nie o tym dziś choć bardzo podobne noty zbiorą nowe produkty. 

Celem jednych z ostatnich zakupów było kupienie eyelinera w pisaku. No niby proste. W sklepie były przeceny więc wzięłam od razu kilka innych rzeczy.
Kończył mi się akurat krem z filtrem którego używam jako bazy pod makijaż a jakaś atrakcyjnie wyglądająca, biała baza wylądowała w koszyczku obok eyelinera z Eveline.

Dodatkowo dla osób którym podoba się mój gust w kwestii ubrań jest otwarty mój straganik na VINTED.PL. Chciałabym Was serdecznie zaprosić. 

Tak więc dziś "obrażać" będę
~Bazę pod makijaż z Delia
~Oraz eyeliner z Eveline

Zacznijmy od pierwszego.

Make-UP Primer z Delia Cosmetics~



Opakowanie ładne, atrakcyjne, przyciąga uwagę - nie powiem, że nie... w końcu sama się na to nabrałam. Średniej wielkości, plastikowe, lekkie opakowanie z czarnym dozownikiem. No, wygląda po prostu ładnie. Obok na półce stoją jeszcze warianty różowy i zielony. Też ładne.
Na opakowaniu napis "Make-UP Primer white-matt & fixing effect" czyli w wolnym tłumaczeniu "Biała baza pod makijaż matująca i utrwalająca". No kolor się w sumie zgadza.
Z tyłu mamy kolejne zachwalające produkt zdania o tym jak to przy użyciu kwasu hialuronowego nasza skóra jest nawilżana.


A teraz co złego.
Mieliście kiedyś w dzieciństwie takie głutki zabawki? można je było kupić na straganach jak się jechało na wycieczkę. Takie tanie, lekko lejące się coś za ok 5 zł. Dziwnie pachniało, było glutowate i najczęściej było w opakowaniu mającym przypominać beczkę z radioaktywnymi odpadami.
No i ten produkt pachnie właśnie jak ta zabawka.
Ma ten sam nieprzyjemny zapach gluta i całkiem podobną konsystencję...


Aplikacja też przypomina wcieranie gluta w twarz a gdy schnie... jest okropnie nieprzyjemny.
Nie umiem nazwać tego co mamy wtedy na buzi... ani to lepkie ani suche... fuj.
Gdy wyschnie wszystko staje się śliskie a gdyby przejechać paznokciem to od twarzy odpadną nam malutkie ruloniki tej "bazy".
Matowanie dostaje 0/10 a utrwalanie... w sumie też 0/10.
Całe matowanie i utrwalanie to... dobry puder bez którego nic się nie zdziała mając ten bazopodobny kosmetyk.
Jedyne co się zgadza to kolor - jest biała.

Art Proffessional Make-up z Eveline~


Wybaczcie mi brak własnego zdjęcia ale pudełko jest strasznie nietrwałe. 

Kupiłam bo do jednego z makijaży potrzebowałam cienkiego, ciemno czarnego eyelinera w pisaku.
Mój w klemie nie sprawdzał się tak dobrze jeśli chodzi o mikroskopijne szczegóły.
Niecałe 20 zł, na nadgarstku wygląda dobrze, czerń jest głęboka. To biorę.
W końcu wszystko się zgadza.


Wieczorem miałam zamiar wyjść z koleżanką więc makijaż był obowiązkiem. I gdy go robiłam dopadła mnie brutalna prawda. Eyeliner który kupiłam wcale... w sumie nie nadawał się do niczego. 
Nie wylądował w koszu tylko dlatego, że był mi pilnie potrzebny. 


Jeśli chcecie wykonać, ładny, profesjonalny (prosta kreska) i czarny makijaż oka to... poszukajcie czegoś innego. Nie dość, że trzeba go co chwilę ślinić by choć odrobinę pisał to do uzyskania jakiejś ładnej czerni trzeba przycisnąć go tak mocno, iż marzenia o cienkiej kresce idą won. 
A i nie zapominajmy, że można nałożyć nim tylko jedną warstwę. Jeśli drugi raz przejedziecie nim w tym samym miejscu to tylko usuniecie to co poprzednio namalowałyście. 

Korzystając z tego eyelinera jakąś perfekcję osiągamy... ale w cierpliwości a nie makijażu. 

Pytanie do Was: 
~Używałyście kiedyś tych kosmetyków?
~A może macie inne okropne buble? 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka