In #Life

Podróżny... niezbędnik? I #Life_ 2

Hej! 

Od mniej więcej tygodnia jestem pod namiotami a więc 
lekko ponad tydzień temu musiałam przebrnąć przez najgorsze - pakowanie. Pakowanie to zgroza każdego wyjazdu. Tyle niepotrzebnych rzeczy, tyle zapomnianych a ważnych. Ja mam przed sobą jeszcze tydzień biwakowania więc zebranie się na dwa tygodnie w lesie wcale łatwe nie było. Po tych corocznych przejściach narodził się pomysł stworzenia postu poświęconego... kilku przydatnym rzeczom na wyjazdach!



Nie ważne czy kilku dniowych, czy nawet miesięcznych. 
Czy w wakacje - czy w roku szkolnym. 
To przydaje się zawsze! 




1. POWER BANK! 


Wynalazek który od niedawna zyskuje sławę ale i całkiem słusznie. Nawet nie tylko w podróży ale i na co dzień - przenośna ładowarka. 
Obsługa jest banalnie prosta - ładujemy urządzonko w domu a w drodze gdy jakiś sprzęt nam pada (telefon, tablet, mp3) po prostu podłączamy je kablem do power banka i ładujemy! 
Gdy siedzimy przez kilkanaście długich godzin w pociągu nie musimy się przynajmniej martwić czy nam nie padnie telefon od słuchania muzyki! 
A w lesie gdy się biwakuje? Jest świetny! Prądu nie ma cały czas a on spokojnie zapewnia mi dwa pełne ładowania!

MediaMarkt - 59.99 zł

Dostępne są wszędzie - od Biedronki po MediaMarkt-y. W cenach równie zróżnicowanych co pojemnościach. Od złoty 20 po 200, od jednego wejścia USB po 5. Dla każdego coś dobrego a przydatność... 5/5


2. Suchy szampon? 

Włosy zazwyczaj szybko się przetłuszczają. Znaczna większość
 musi je myć co 2/3 dni jak nie codziennie. Większość dziewczyn słyszała już o wynalazku znanym pod nazwą suchy szampon. 
Ale... ma on więcej zastosowań niż nam się zdaje. Oprócz odnowy włosów jaką można przy jego użyciu prowadzić świetny jest też właśnie na wyjazdach. 
Włosy nie zawsze mamy gdzie umyć a 1/2 dni przy pomocy tego speryu to w sumie włosy piękne bez mycia. W drodze możemy też przy jego pomocy po prostu odświeżyć sobie fryzurę. 
Dla mnie? Niezbędne.


3. Mobilnie? 


Często gdzieś jeżdżę. Hotele, imprezy, konwenty i biwaki. I zawsze jak rozmawiam z dziewczynami słyszę jedno i to samo - prostownica zajmuje tyle miejsca! A wiecie, że jest też wersja... mobilna? 
Ma niecałe 15 cm długości i 5 cm szerokości a działa równie dobrze co jej większa wersja. Cena też jest bardziej mobilna. Ja swoją kupiłam za... 20 zł? Wepchnięta nawet między koszulki nie robi w walizce zbyt wielkiej różnicy a cała z kablem spokojnie wejdzie do większej kosmetyczki.


4. A gdy gorąco?


Najlepszą rzeczą jaką ostatnio odkryłam są właśnie te niepozorne... mokre chusteczki!
Jedno opakowanie to niecałe 10 zł a zastosowań... nie da się zliczyć.
Nawet nie w drodze a i na co dzień ale skupmy się na podróżowaniu.
Wiecie jaka jest pogoda i jak można się ugotować gdy jedzie się samochodem wiele godzin.
One są zawsze chłodne! Przetrzeć twarz właśnie chłodną chusteczką to jedna z przyjemniejszych rzeczy jakich można w drodze doświadczyć... no prócz widoków.
Wytrzeć możemy też ręce.
Nie wyobrażam sobie jeżdżenia bez nich!



Pytanie do Was:
~Bez czego Wy nie wyobrażacie sobie podróżowania? 

Related Articles