czwartek, 5 lutego 2015

Kosmetyki z Korei - Tony Moly I #Review

Hej!
Jak może zauważyliście w wyglądzie bloga wiele się zmieniło. Jest nowa favikona, zakładki oraz chmura etykiet. Regularnie też pojawiają się ankiety, cieszę się, że z głosowania na głosowanie oddajecie coraz więcej głosów! Dzięki pomocy Dia-chan jest również nowy nagłówek. Dziękuję Ci bardzo, jest śliczny! 
Przy pomocy podesłanego przez nią obrazka stworzyłam też to proste, jednak urocze i nadające stronie "tego czegoś tło". Od razu przyjemniej.

Obiecałam, że będę pisała o azjatyckich kosmetykach. Dziś przedstawię Wam koreańską firmę Tony Moly. Mimo, że zestaw kosmetyków przyszedł do mnie już jakiś czas temu, a zdjęcia na instagramie pojawiały się prawie od razu po rozpakowaniu paczek, chciałam najpierw je wszystkie przetestować. Teraz gdy widzę efekty ich używania - mogę podzielić się tym na blogu. 

Tony Moly (토니모리) firma z Korei południowej zajmująca się kosmetyką. Powstała w 2006 roku przy pomocy Tae Sung Industry. Ich produkty można poznać po barwnych i uroczych opakowaniach nawiązujących do składu produktów.

Cat Winks Clear Bridge 


Cat Winks jest to puder opakowany w śliczne, przypominające kotka pudełko. Możemy go dostać w dwóch odcieniach: Clear Bridge (jaśniejszy) oraz Natural Bridge (ciemniejszy). W internecie można go nabyć w cenie 7,900 (Korea, oficjalna strona TM), 10-20 dolarów (Ebay), oraz 20-40 zł w Polsce (Allegro, polski Ebay). 
Zamówiłam na Ebay-u ten jaśniejszy i zapłaciłam jakieś... 10 dolarów? Trafiłam akurat na moment gdy dla wszystkich kosmetyków wysyłka na cały świat była darmowa. Tradycyjnie paczka szła dwa tygodnie, prosto z Korei.



Wrażenia? Samo opakowanie mnie zaaaaauroczyło. Kotek był tak piękny, aż szkoda było rozpakować. Pudełeczko jest różowo-brązowe, w środku znajduje się małe lustereczko, poduszeczka, kawałek plastiku który chroni produkt. Mamy 11g sprasowanego pudru, na którym dodatkowo jest wytłoczona łapka z nazwą. 
Sam produkt jest bardzo dobry. Jest porządnie wykonany, doskonale matuje oraz zakrywa niedoskonałości które np. pominęliśmy nakładając korektor. Sprawdza się bardzo dobrze, mało go ubywa choć użytkuję go dość porządnie. Gdybym miała go oceniać - dostałby 10/10.

Wspomniane trudności z otwieraniem...

Red Appletox Honey Cream



Red Appletox to krem nawilżający. Jego zadaniem jest intensywne nawilżenie i odżywienie naszej twarzy. Stworzony jest natomiast na podstawie naturalnych składników głównie miodów. Ma postać kremu-żelu dzięki czemu szybko się wchłania i umożliwia nam połączenie nakładania go z masażem twarzy. Nie pozostawia po sobie najmniejszych śladów. Możemy go stosować na noc jak i na dzień. Gdy wsmarujemy go wieczorem - obudzimy się z piękną, elastyczną i wygładzoną skórą a nasze pory będą mniej widoczne, w dzień idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Dodatkowo przeznaczony jest to każdego typu skóry oraz działa kojąco. 
Jeśli chodzi o ceny - na stronie Tony Moly kosztuje on 9,800 (Korea), na Ebay-u od 10 do 30 dolarów natomiast w Polsce (przeliczenie angielskiego Ebay-a, Allegro, polski Ebay) ok. 30-40 zł. (opakowanie 80 ml)


Gdy tylko krem do mnie przyszedł - zakochałam się w nim. Na początku jest trochę problemów z dozowaniem i nakładaniem - jednak malutka szpatułka zawarta w każdym opakowaniu szubko pozwala nam się przyzwyczaić i jednocześnie nie pobrudzić rąk. Gdy Appletox mi się skończy - nie zmieniam już firmy, bazuję już tylko i wyłącznie na kremach od Tony Moly. 

Green Appletox peeling mask


Green Appletox jest kolejnym produktem z owocowej serii. Jest to krem peelingująco masujący którego zadaniem jest usuwać stary naskórek, masować, nawilżać a jednocześnie wygładzać. Nazwa pochodzi od jego głównego składnika - wyciągu z zielonego jabłka który przyspiesza proces odnowy naskórka.


Przy tym produkcie miałam największy problem jeśli chodzi o jego użycie. Mimo, że na łodyżce jabłka jest listek z instrukcją, jest ona jedynie po koreańsku. W internecie też wiele znaleźć nie mogłam. Wreszcie udało mi się jednak wypracować sposób. Stosuję go co 3-4 dni. Na wcześniej umytą i osuszoną twarz nakładam niewielką ilość i rozprowadzam jak maskę a następnie wmasowuję (1-2 min), po tym zostawiam peeling na twarzy na jakieś 5-10 minut, aż do całkowitego zaschnięcia. Gdy czas już minie, zaczynam delikatnie masować - krem wraz z martwym naskórkiem zaczyna... odpadać pozostawiając naszą twarz idealnie gładką. Za pierwszym razem te "wiórki" sypały się wręcz garściami lecz ich ilość zmniejsza się z użycia na użycie. 
Czy peeling jest skuteczny? Jak najbardziej! Chyba żaden peeling tak widocznie i tak szybko nie poprawił wyglądu mojej cery. Do tego bardzo wolno się zużywa. 
Ceny - (opak. 80 ml.) 8,800 (Korea, Tony Moly), ok. 10-30 dolarów (Ebay), ok 30-60 zł (Polska).


Tomatox White massage pack


Tomatox był moim pierwszym oraz jest ulubionym produktem firmy TM. Jest zarówno ich najpopularniejszym kosmetykiem.


Jest to wielofunkcyjna maska która ma za zadnia głównie wyrównać koloryt naszej twarzy oraz rozjaśnić ją o kilka tonów. Dodatkowo oczyszcza oraz odżywia. Zyskała popularność ze względu na swoją niebywałą skuteczność. Wystarczy na umytą twarz nałożyć jak maskę, wmasowywać 1-2 minuty, zostawić na kolejne 5-10 minut po czym zmyć. Krem stosowany co 2-3 dni faktycznie przynosi efekty. Trzeba pamiętać by nie pocierać twarzy gdyż niszczy to cały efekt. Po pierwszym użyciu  rozjaśnienie jest chwilowe jednak używany regularnie wyrównuje koloryt, rozjaśnia czerwone przebarwienia, umiejętnie nakładany radzi sobie również z fioletowymi cieniami pod oczami. Tak jak przy poprzednich produktach liczy sobie 80 ml, jest dość wydajnym produktem i również kosztuje tyle samo co poprzednie.


Jakie mam wrażenia po wszystkich tych produktach?  Używając wszystkich kremów na raz i nie mogę nadziwić się efektom.  Moja twarz jest idealnie gładka, pajączków prawie nie widać, nawilżona, koloryt bardziej jednolity, większość śladów po trądzików znikła - jednym słowem, osiągnęłam wszystko to, z czym nie mogłam się uporać przez tak długi czas. Nie potrzebne są już setki kremów o kosmicznie wysokich cenach. Wszystko czego potrzebujemy znajduje się w internecie. Wystarczy poszukać. Czy polecam - oczywiście! Każdemu. Z mniejszymi czy większymi problemami. Produkty są uniwersalne i niebywale skuteczne. 

Pytanie do Was: 
~Posiadacie/ Używacie produktów Tony Moly? Jakie macie wrażenia?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka